Przejdź do głównej treści
JEDYNY TAKI SKLEP DLA TOKARZA  | ZAMÓW DO 13:30 - WYŚLEMY JESZCZE DZISIAJ
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

JEDYNY TAKI SKLEP DLA TOKARZA

ZAMÓW DO 13:30 - WYŚLEMY JESZCZE DZISIAJ

Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Tokarka do drewna Stratos FU-230 - Test

Die Meisterbank, czyli tokarka mistrzów. Nie jest to wyłącznie slogan marketingowy, bo w projekt tej maszyny zostali zaangażowani mistrzowie toczenia

Test tokarki do drewna Stratos FU-230

Na jakiej tokarce pracują mistrzowie? Całkiem możliwe, że jest nim Stratos FU-230.

Die Meisterbank, czyli tokarka mistrzów. Nie jest to wyłącznie slogan marketingowy, bo w projekt tej maszyny zostali zaangażowani fachowcy i mistrzowie toczenia.

Przyjrzyjmy się liczbom opisującym tę tokarkę.

  • Gwint wrzecionaM33 x 3.5
  • Średnica toczenia455 mm
  • Średnica toczenia poza łożem800 mm
  • Długość toczonego przedmiotu700 mm
  • Typ wrzeciennikaObracany i przesuwany
  • Zakres obrotów60-3750 (w 2 pozycjach paska 1: 60-1350, 2: 180-3750)
  • Przystosowanie do ASRTAK
  • Moc silnika1500 W / 2 KM
  • Typ silnikaindukcyjny
  • System indeksacji24-punktowy
  • Otwór wrzeciona i konikastożek Morse'a 2
  • Skok konika100 mm (z podziałką)
  • Typ gwintu konikatrapezowy
  • Wejście na trzpień w podpórce narzędzi25,4 mm (1")
  • Wymiary (dł/wys/gł)1450 x 1290 x 540 mm
  • Masa190 kg
  • Zasilanie230V
  • Gwarancja5 lat

Drechselmeister posiada w swojej ofercie aktualnie 11 modeli tokarek (plus wydłużona wersja Stratosa, czyli FU-230 LV), które pokrywają całe spektrum klas i cen, od kompaktowych MIDI 1, MIDI 2, MIDI 3 i MIDI PRO, przez szeroki wybór modeli klasy średniej reprezentowany przez Twistery FU-180, FU-200, ECO, Stratosa FU-230 (wszystkie w wersjach stołowych lub z masywnymi nogami), kończąc na dużych i przeznaczonych do zastosowań profesjonalnych modeli Twister XL i Stratos XL.

Sprawdź maszynę w naszym sklepie: 

Przy pierwszym teście urządzenia tej marki, wypada nieco więcej o niej napisać, aby przybliżyć wam jej kontekst.
Organizacją produkcji, projektowaniem nowych modeli, ich udoskonalaniem i czuwaniem nad jakością wykonania zajmuje się konsorcjum kilku dużych, europejskich dystrybutorów sprzętu tokarskiego. Warto poświęcić temu zagadnieniu kilka akapitów. Sprzęt tokarski jest współcześnie, podobnie jak np. w przypadku elektroniki, w wybitnej większości produkowany na Dalekim Wschodzie. Co do zasady nie musi to oznaczać niczego złego. Wszystko sprowadza się do odpowiedniego zaprojektowania produktu, powierzenia produkcji odpowiedzialnemu partnerowi i stałego jej monitorowania, a także czuwania nad jakością oraz nieustannego udoskonalania produktu poprzez wsłuchiwanie się w oczekiwania klientów i użytkowników. To, że wszystkie te warunki są spełnione, widać na każdym egzemplarzu tokarki Drechselmeistera. Produkcją zajmuje się stosunkowo niewielka, bo zatrudniająca kilkudziesięciu pracowników, fabryka na Tajwanie wyspecjalizowana w sprzęcie dla tokarzy. Jest ona w stanie zapewnić jakość odpowiednią dla wymagających rynków, szczególnie niemieckiego, austriackiego czy angielskiego. Z drugiej strony posiadane know-how umożliwia, pod wpływem oczekiwań zleceniodawców, nieustanne wprowadzanie nowinek technologicznych, ulepszeń i bardzo przemyślanych, wręcz zaskakujących rozwiązań, o czym poniżej.

Wszystkie modele Drechselmeistera z segmentu średnich maszyn, charakteryzują się podobną koncepcją budowy: od najmniejszego w tym gronie Twistera 180, poprzez Twistera ECO i Twistera 200, mamy te same masywne, ciężkie, wykonane z jednego odlewu nogi, masywny wrzeciennik, solidnie zbudowane podpórki i konik, mobilny panel sterowania (z wyjątkiem Twistera ECO), układ elektroniczny oparty o przemiennik częstotliwości i bardzo elastyczne możliwości rozbudowy. Natomiast każdy kolejny model jest trochę większy, ma lepsze parametry obróbki czy mocniejszy silnik. Stratos FU-230 jest więc największą tokarką z segmentu maszyn średnich, a powyżej mamy już tylko dwa największe modele oznaczone symbolami XL.

Silnik i elektronika

Tokarka wyposażona jest w trójfazowy silnik indukcyjny o mocy 1500 W (2 KM), zasilany prądem o napięciu 230 V. Jest on zamocowany w orientacji do wewnątrz urządzenia, a przez to nie wystaje poza jego obrys, jak zdążyliśmy się przyzwyczaić w innych konstrukcjach. Oszczędzamy więc sporo centymetrów na długości, a przez to także powierzchni warsztatowej. Jest to pierwsze z przemyślanych rozwiązań w tej tokarce.

Sercem całej konstrukcji jest niebieska skrzyneczka montowana we wnęce lewej nogi. Skrywa ona całą elektronikę wraz z przemiennikiem częstotliwości firmy Delta. Drechselmeister konsekwentnie stosuje w swoich tokarkach (z wyjątkiem najmniejszego Miniteca) połączenie napędu z przemiennikiem częstotliwości. Przemiennik częstotliwości ma za zadanie przekształcić

 "napięcie zmienne z sieci o stałej częstotliwości na napięcie, którego częstotliwość można regulować. Ale zanim uzyskamy napięcie na wyjściu, którego częstotliwość możemy zmieniać, konieczne jest przetworzenie napięcia wejściowego zmiennego o stałej częstotliwości na napięcie stałe (realizuje to właśnie falownik), dopiero potem dodatkowe układy zmienią to napięcia stałe na napięcie zmienne o regulowanej częstotliwości” (falowniki24.blogspot.com).

Umożliwia on sterowanie prędkością obrotową i momentem obrotowym silnika, dostarczając go tyle, ile w danym momencie jest konieczne, np. zwiększając przy mocniejszym przystawieniu noża do obrabianego przedmiotu. Zastosowanie przemiennika pozwala obniżyć zużycie energii elektrycznej, wpływa na łagodniejszy rozruch, a tym samym przyczynia się do zwiększenia niezawodności i bezawaryjności układu napędowego. Trzeba zaznaczyć, że to urządzenie jest całkowicie bezobsługowe. Mamy tutaj co prawda pokrętło i przyciski, ale nie należy przy nich manipulować. Ustawienia fabryczne zostały optymalnie zaprogramowane. Jest to bardziej zaawansowane i lepsze rozwiązanie niż układ z tradycyjną elektroniką. Wpływa to również na ostateczną cenę całej konstrukcji, gdyż takie rozwiązanie musi po prostu kosztować więcej. Pomysł i konsekwencję jego stosowania należy uznać za przemyślane rozwiązanie nr 2.

Na obudowie, która zakrywa przemiennik, mamy jeszcze wyłącznik główny, 2 gniazda do podłączenia innych urządzeń, np. oświetlenia, wiertarki o łącznym poborze mocy 1800 W oraz przełącznik dźwigniowy autohamowania wolnych obrotów. Działa on w ten sposób, że przy ustawieniu „slow” układ pozwala na nieco dłuższe kołowanie po wyłączeniu tokarki, natomiast przy ustawieniu „standard” system przyhamowuje i skraca czas wolnego kołowania.

Zmiana prędkości obrotowej odbywa się płynnie za pomocą potencjometru, umieszczonego na mobilnym panelu sterowania. Jest on wyposażony w magnes, dlatego możemy go umieścić w najwygodniejszym miejscu na tokarce. Mamy tutaj też przyciski WŁ/WYŁ oraz przełącznik kierunku obrotów (chroniony po bokach osłonkami, aby zapobiec przypadkowemu przełączeniu). Bardzo wygodne rozwiązanie, które poza 2 modelami, stosowane jest w standardzie.

Wrzeciennik

Wrzeciennik jest zarówno przesuwany na całej długości łoża, jak i obracany w zakresie 0-180⁰, z kilkoma pozycjami, na których możemy go zablokować. Jest on zbudowany z dwóch części: właściwej, do której przymocowany jest silnik oraz znajdującej się po lewej stronie mniejszej obudowy, która skrywa mechanizm kół pasowych. Dostęp do nich odbywa się poprzez odchylenie pokrywy zamykanej na klamrę (warto nadmienić, że otwarcie pokrywy przy pracującej maszynie, powoduje wyłączenie silnika).

Znajdziemy tam dwa przełożenia paska. Pozycja I umożliwia regulację obrotów w zakresie 80-1.350 obr./min., poz. II – 180-3.700. Pasek (typ Poly-V) przerzucamy odblokowując najpierw silnik i za pomocą masywnej rączki przyciągamy go do siebie, co powoduje poluzowanie paska. Na obudowie zaznaczone są dwie czerwone kreski, oznaczające stopnie, do jakich należy napiąć pasek przy obu przełożeniach. Bardzo proste i intuicyjne.
Mamy także do dyspozycji 24-punktowy system indeksacji z blokadą, duże, masywne pokrętło ręczne, wyświetlacz obrotów, dźwignię blokady wrzeciennika z gumową nasadką dla pewniejszego chwytu, dźwignię blokady obrotu, a także gumową podkładkę na szczycie, służącą do umieszczenia drobnych narzędzi i części. Gwint wrzeciona to naturalnie M33 x 3.5. Jest ono przelotowe, z otworem na stożek Morse’a MK2. Wrzeciono posiada również kołnierz systemu zabezpieczenia ASR.

Podpórka noża

Część dolna podpórki noża wykonana jest oczywiście z odlewu żeliwnego. Posiada otwór na trzpień o średnicy 25,4 mm. Część górna podtrzymki ma długość 350 mm. Jej kształt został specjalnie zaprojektowany dla tej właśnie tokarki. W obrysie ma kształt trójkąta i jest w lekkim nawisie w stosunku do trzpienia. Przysuwając do obrabianego przedmiotu podpórkę, przysuwamy bardziej jej górną część, niż cały element. Zwężając się na końcach umożliwia dojście i ustawienie nawet przy głębokich przedmiotach. Do blokady trzpienia służą aż 3 otwory, co pozwala znaleźć najwygodniejszy punkt dla operatora. Drobna rzecz, a cieszy. Wydawałoby się, że w tym obszarze nie można wymyślić już nic nowego, a jednak. Dlatego zaliczamy przemyślane rozwiązanie nr 3.

Konik

Masywny, solidny, żeliwny konik posiada tuleję z podziałką i skokiem 100 mm. Otwór na stożek MK2. Mamy tutaj gwint trapezowy, zapewniający bardzo łagodny i precyzyjny posuw. Co więcej, możemy się dodatkowo wyposażyć w specjalną tuleję do wierceń na uchwyty zaciskowe ER25 (ten system miał swoją premierę w tokarkach MIDI 2 i MIDI PRO). Mechanizm blokowania konika został przesunięty ku lewej stronie, dzięki czemu możemy wyjechać konikiem jeszcze nieco poza łoże, a dalej będzie możliwość jego stabilnego zablokowania. Przemyślane rozwiązanie nr 4.

Wyposażenie opcjonalne

Całe wyposażenie opcjonalne można śmiało zakwalifikować jako przemyślane rozwiązanie nr 5. Projektanci wymyślili sprytny system, który może pełnić podwójną rolę. Dokupując jedną część, możemy ją wykorzystać zarówno jako przedłużenie łoża (o dodatkowe 400 mm), jak i wysięgnik do toczenia poza łożem (w tym przypadku mamy do dyspozycji dodatkowe przedłużenie do podpórki noża oraz nogę do podparcia), umożliwiający toczenie do 800 mm średnicy.

Nie musimy więc, jak w przypadku tokarek innych producentów, kupować dwóch różnych części. Przedłużkę możemy zamocować po obu stronach łoża, z kolei do zastosowania jako wysięgnik mamy aż 3 punkty mocowania na każdej nodze. Daje to niespotykaną elastyczność zastosowań prezentowanego rozwiązania. Jeśli zamierzamy bardzo aktywnie korzystać z tego rozwiązania i często przekładać część, możemy skorzystać z systemu „Easy”, czyli swego rodzaju szybkozłączki, dzięki której nie ma potrzeby za każdym razem odkręcania i wkręcania śrub. Natomiast „Easy Swing” umożliwi nam odchylenie przedłużki za łoże tokarki.

Praca

Pracę przy Stratosie cechuje siła spokoju. Mając na kłach lub uchwycie nawet spore kawałki drewna, nie dzieje się nic spektakularnego. Wpływa na to w dużym stopniu jej masa, co z kolei przekłada się na stabilność. Maszyna pracuje spokojnie, cicho, jednocześnie mamy wrażenie stałej dostępności pokaźnych rezerw mocy.

Wrzeciennik posiada kilka zapadek umożliwiających zablokowanie go na pozycji. Zapewnia to dobór optymalnego i ergonomicznego ustawienia przy pracy nad konkretnym projektem.
Wszystkie ruchome elementy przesuwa się bez wysiłku i precyzyjnie. Doskonale współpracuje się z dostępnym wyposażeniem opcjonalnym. Widać tu, że były one planowane od samego początku projektowania tokarki, a nie, jak w przypadku wielu innych konstrukcji, wymyślane później.
Fajnym rozwiązaniem jest mobilny panel sterowania, którym możemy swobodnie manipulować i przytwierdzić w odpowiednim miejscu na tokarce. Jeśli stanie ona blisko ściany, możemy nawet na niej zamocować metalową listwę i przyczepić panel.
Jak wspominaliśmy, tokarka wyposażona jest też w hamulec wolnych obrotów. Jeśli ta funkcja jest aktywna (przełącznik dźwigniowy na skrzynce z elektroniką), po wyłączeniu maszyny czas swobodnego kołowania ulega znacznemu skróceniu.
Na komfort pracy w dużym stopniu wpływa także podpórka noża. W obrysie ma kształt trójkąta i jest w lekkim nawisie w stosunku do trzpienia. Przysuwając do obrabianego przedmiotu podpórkę, przysuwamy bardziej jej górną część, niż cały element. Zwężając się na końcach umożliwia dojście i ustawienie nawet przy głębokich przedmiotach.

Podsumowanie

Stratos FU-230 to bez wątpienia jeden z najlepszych wyborów w tej klasie cenowej. Ma bardzo dobre parametry obróbki, w zupełności wystarczające w codziennej pracy, nawet dla profesjonalisty. Można je zwiększyć poprzez całą gamę mądrze zaprojektowanych akcesoriów dodatkowych. Widać, że w projektowaniu maszyny palce maczali zawodowi tokarze, a nie księgowi.
FU-230 jest stale modyfikowany i ulepszany.
No i w końcu imponująca jakość i precyzja wykonania. Nie można jej porównywać z produktami popularnych marek, a w tym przypadku punktem odniesienia mogą być maszyny klasy premium, np. produkcji Hagera. Nie jest to produkt „made in Germany”, ale w kwestii jakości zastosowano tutaj niemiecką filozofię: zaufanie jest dobre, kontrola jest lepsza. Wszystkie dźwignie, blokady, uchwyty wykonane są tak solidnie, że aż z nadmiarem. Absolutnie nie ma się wrażenia, że coś przy mocniejszym nacisku może się złamać, skrzywić, urwać. Jest to sprzęt zaprojektowany z rezerwami, na długie lata bezproblemowego użytkowania.
Wady? Długo próbowaliśmy się jakichś doszukać. Może słabo czytelny wyświetlacz obrotów przy bezpośrednim oświetleniu? Może brak otworu o średnicy odpowiadającej trzpieniowi podpórki narzędzia na magazynku z tyłu łoża? Może brak zamykanego schowka we wnęce konika? Drobiazgi, prawda? Może jeszcze inżynierowie mogliby też nieco więcej uwagi poświęcić w instrukcji obsługi przemiennikowi częstotliwości, jego działaniu i funkcji. Aby zrozumieć dołączoną książeczkę producenta trzeba mieć doktorat z elektroniki lub innej pokrewnej dziedziny.

Ten test jest również do obejrzenia

Komentarze do wpisu (0)